logo miasta - trzy kolorowe spichrze
Translate:

Łąki kwietne w mieście – przyroda w przestrzeni miejskiej




W Bydgoszczy od kilku lat stosujemy zasadę, by kosić tylko tam, gdzie to niezbędne. Poza walorami estetycznymi łąki kwietne zmniejszają szkodliwość smogu i są azylem dla owadów. Naturalne łąki kwietne zostaną z nami do jesieni.


Od kilku lat celowo pozostawiamy naturalne miejskie łąki, gdzie różne organizmy mogą swobodnie się rozwijać. Rzadsze koszenie takich miejsc powoduje, że w mieście spontanicznie powstają kolejne oazy, które upiększają miasto. Łąka jest alternatywą dla nudnych miejskich trawników. Jest także domem dla setek owadów i roślin. Łąka poprawia też estetykę okolicy zachwycając kolorami i zapachem. Łąki kwietne można spotkać m.in. przy ul. Powstańców Wlkp. ul. Solskiego, Bydgoszcz-Wschód, na terenie Osiedla Leśnego, w Parku Witosa, na terenie Rynku Kwiatowego czy na terenach nad rzeką Brdą. Koszenie łąk kwietnych nie odbywa się według harmonogramu, ale wedle potrzeb i jest uzależnione od warunków atmosferycznych oraz tempa wzrostu i przekwitania danych łąk. Terminy są ustalane indywidualnie, najczęściej jest to raz, dwa razu do roku.

- Z uwagi na warunki pogodowe i stan trawników, powoli ruszają prace związane z wykaszaniem miasta. Regularne koszenie zostało już rozpoczęte na wybranych terenach o charakterze priorytetowym, ruszyły również prace w pasach drogowych przy trasach przelotowych – tam, gdzie trawa jest już wysoka. Prace zostały rozłożone w różnych punktach miasta, a harmonogramy tak staramy się ustawiać, aby nie było kosiarek „tłumnie” na terenie całego miasta. Zostawiamy też odpowiednie tereny wyłączone z pierwszego koszenia, lub opóźniamy w takich miejscach koszenie – głównie te oznaczone tabliczkami – informuje Bogna Rybacka, zastępczyni dyrektora Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej UM, ogrodnik miasta.

Łąki kwietne w mieście – naturalnie i z troską o klimat

Zmiany klimatu doprowadziły do tego, że dotychczas funkcjonujące w strefie klimatycznej rośliny i zwierzęta spotykają się z trudnościami, do których nie są przystosowane ewolucyjnie. Dlatego musimy świadomie i rozsądnie podejmować działania, które ułatwią im funkcjonowanie. Ważne, abyśmy typowe trawniki zamieniali na wielogatunkowe zbiorowiska roślinne czyli tzw. „łąki kwietne”, w których udział roślin kwitnących będzie większy niż na zwykłym trawniku. Takie działania umożliwiają np. poprawę warunków bytowania i wzmocnienie kondycji rodzin bądź pojedynczych osobników, np. pszczół samotnic lub tworzących rodzinę, a także innych owadów zapylających. Fakt, że rośliny zostaną zapylone i wydadzą nasiona spowoduje, że „bank genów” oraz nasion w glebach naszego miasta będzie większy. W przypadku długo utrzymujących się susz albo mroźnych ale bezśnieżnych zim, mamy zabezpieczanie w postaci właśnie takiego banku organizmów lub nasion, które umożliwi ich wykiełkowanie i rozwój kiedy warunki się poprawią. Nie należy traktować miasta jako odrębnego ekosystemu. Każdy kawałek ziemi, m.in. miedza, nieużytek, ugór czy trawnik w mieście powinny być miejscem, o który dbamy jak o element większej całości. Łąki kwietne powinniśmy traktować jak ogólne dobro, nie zaniedbany obszar wymagający wyrównania lub skoszenia. Zarośnięte łąki kwietne trudniej przesychają (są dłużej zielone) i sprzyjają zatrzymywaniu wody w glebie. Do tego schładzają otoczenie, polepszając warunki w miejskich wyspach ciepła, czyli na terenach gęsto zabudowanych, gdzie temperatura powietrza jest o kilka stopni wyższa niż temperatura otoczenia. Rzadsze przycinanie takich terenów wpływa także na wzrost różnorodności biologicznej – znajdują w nich lepsze warunki do egzystencji różne gatunki roślin i zwierząt, w tym owady zapylające. 

Łąki kwietne wykonać można na każdej dobrze nasłonecznionej powierzchni, na której nie dominują duże drzewa. Łąka kwietna o odpowiednio dobranym składzie gatunkowym nadaje się także na suche i słabe gleby oraz tereny zdegradowane, gdzie ciężko utrzymać trawnik.

Dlaczego kosimy mniej?

Wyższa trawa nie tylko zatrzymuje wodę działając jak gąbka, ma także inne zalety. Niekoszona zieleń przyciąga owady – pszczoły, motyle i inne zapylające. To z kolei oznacza, że dostęp do pokarmu mają ptaki. Wysoka trawa daje też bezcenne schronienie młodym ptakom, które o tej porze roku opuszczają gniazda i uczą się latać. 

Kiedy kosimy częściej? 

Są miejsca, które wymagają większej pielęgnacji. Do takich miejsc można zaliczyć tereny zieleni przyulicznej – zwłaszcza okolice skrzyżowań, rond, przejść dla pieszych czy przejazdów tramwajowych, czyli miejsca, w których bujna roślinność mogłaby ograniczać widoczność i stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa pieszych oraz kierowców. Większym zakresem pielęgnacji objęte są też tzw. tereny zieleni reprezentacyjnej, np. Wyspa Młyńska, Park Kazimierza Wielkiego czy Park Jana Kochanowskiego. Wynika to ze względów estetycznych i utrzymania odpowiednich standardów tych miejsc. Analogiczna sytuacja ma miejsce w przypadku terenów poinwestycyjnych, gdzie ze strony inwestora wymagana jest większa pielęgnacja zieleni w okresie początkowym.

Nowe zielone skwery i  kwietne łąki

Zielone torowisko z rozchodnikiem, wiaty z roślinami na dachach, ponad 200 dorodnych drzew i prawie 4 tysiące krzewów - ten zielony pakiet nasadzeń będzie częścią inwestycji polegającej na budowie nowej linii tramwajowej na Szwederowo. Nowością będzie m.in. zielone torowisko. W ramach zadania przewidziano zastosowanie tzw. „zielonych wiat przystankowych” dostosowanych wizualnie oraz funkcjonalnie do infrastruktury przystankowej w Bydgoszczy, z dodatkowymi elementami w postaci konstrukcji wsporczej dla roślin pnących oraz dachu dostosowanego do obsadzenia sukulentami. Przestrzeń pomiędzy torowiskiem i jezdnią zamiast standardowych trawników zabezpieczymy pod kwietne łąki. Na końcowym etapie inwestycji realizowany będzie duży pakiet nasadzeń kompensacyjnych. To łącznie 208 drzew i prawie 4 tysiące krzewów. Przestrzeń pomiędzy torowiskiem i jezdnią zamiast standardowych trawników wypełnią kwietne łąki o powierzchni 3210 m², które będą m.in. sprzyjać bioróżnorodności, zatrzymywać wilgoć w glebie oraz tworzyć przyjazne środowisko dla owadów zapylających, takich jak pszczoły i motyle. Więcej informacji dostępnych jest TUTAJ. 

Warto wiedzieć:

W listopadzie ubiegłego roku w parku przy ul. Unii Lubelskiej bydgoszczanki i bydgoszczanie wspólnie stworzyli wyjątkowe miejsce – ogród biocenotyczny, w którym przyroda i miasto spotykają się w harmonii. Wydarzenie zorganizowane zostało przez Fundację Kwietną przy wsparciu merytorycznym Miasta Bydgoszczy. Nowy ogród biocenotyczny ma służyć nie tylko ludziom, ale przede wszystkim przyrodzie. Będzie zatrzymywał wodę w glebie, wspierał bioróżnorodność, dawał schronienie ptakom i drobnym zwierzętom, a także poprawiał mikroklimat okolicy. To kolejny krok w kierunku bardziej zielonej, przyjaznej środowisku Bydgoszczy. Działania takie pokazują, że ekologia może łączyć pokolenia i stać się świetną okazją do nauki, relaksu i integracji. Dzięki zaangażowaniu mieszkanek i mieszkańców powstało miejsce, które przez kolejne sezony będzie rozwijać się i przypominać, że nawet małe inicjatywy mają ogromne znaczenie dla naszej planety. Podczas spotkania uczestnicy siali łąkę kwietną, sadząc drzewa i krzewy, które stworzą zaciszny, naturalny zakątek sprzyjający odpoczynkowi i obserwacji przyrody. Powstały także naturalne ogrodzenia z wikliny, nadające przestrzeni ekologiczny charakter.