Wynik nie jest zaskoczeniem, bo występujący w ekstraklasie Zabrzanie byli zdecydowanymi faworytami półfinałowego pojedynku.
- Puchar rządzi się swoimi prawami, ale by myśleć o awansie musimy zagrać na maksimum naszych możliwości - mówił przed meczem trener Zawiszy Adrian Stawski. Jego podopieczni szczególnie w drugiej połowie starali się zaskoczyć rywali, ale to było za mało na Górnika.
Losy meczu rozstrzygnęły się w 32 minucie. Strzelona w kierunku bramki Zawiszy piłka odbiła się od Yvana Ikia Dimy i zmyliła bramkarza gospodarzy Michała Oczkowskiego. Goście objęli prowadzenie 1:0. Przyjezdni kontrolowali mecz, ale Bydgoszczanie szczególnie w końcówce drugiej połowy robili co mogli, by odrobić straty. Po uderzeniu z rzutu wolnego Wojciecha Szumilasa piłka uderzyła w boczną siatkę bramki Górnika. Wcześniej świetnej okazji dla gości nie wykorzystał Kamil Lukoszek, który przegrał pojedynek z Oczkowskim.
Spotkanie na żywo oglądało blisko 20 tysięcy żywiołowo dopingujących kibiców. W tym gronie było też 2 tys. fanów Górnika.

Zabrzanie 2 maja zagrają na Stadionie Narodowym w finale Pucharu Polski. Kto będzie ich rywalem? Tego dowiemy się w czwartek, 9 kwietnia. W drugim półfinale PP zmierzą się Raków Częstochowa z GKS-em Katowice.
Zawisza - Górnik 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 - Ikia Dimi (32)
Zawisza: Oczkowski - Wszołek, Golak, Staniak, Sławek - Strzyżewski (69. Bogusiewicz), Kona (69. Bojas), Cywiński, Szramowski (46. Szumilas), Rak (82. Prałat) - Kozłowski.
Górnik: Łubik - Olkowski, Janicki, Josema, Janża - Ikia Dimi, Sadilek (64. Lukoszek), Hellebrand (90. Bochniewicz), Kubicki, Amros (88. Donio) - Liseth (64. Massimo).














Zapraszamy na oficjalny portal turystyczny Bydgoszczy
