Zdecydowanym faworytem pojedynku są goście. Górnik obecnie zajmuje 3. miejsce w tabeli ekstraklasy, a w ćwierćfinale Pucharu Polski Zabrzanie zwyciężyli aktualnego lidera ekstraklasy Lecha Poznań.
- Oczywiście mamy świadomość z kim gramy i kto jest faworytem, ale Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. To jeden mecz i naprawdę wszystko jest możliwe. Do tej pory też graliśmy z wyżej notowanymi przeciwnikami. Wiemy, że by wygrać musimy zagrać na maksimum swoich możliwości – mówi Adrian Stawski, trener Zawiszy.
Jego podopieczni są liderem tabeli III ligi i właśnie awans o klasę wyżej jest priorytetem Zawiszy w obecnym sezonie.
Bydgoszczanie są też rewelacją tegorocznej edycji Pucharu Polski. Spośród trójki półfinalistów Zawisza jest jednym zespołem spoza ekstraklasy. Górnik to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce. Zabrzanie to 14-krotni mistrzowie kraju i sześciokrotni zdobywcy Pucharu Polski. Możliwe, że kibice w Bydgoszczy będą mieli okazję zobaczyć w akcji mistrza świata Lukasa Podolskiego.
- Mamy już opracowaną taktykę na ten mecz. Oczywiście nie możemy cały mecz czekać na rywali na swojej połowie i liczyć tylko na kontrataki – dodaje trener.
Bez wątpienia nasi piłkarze będą mogli liczyć na wsparcie kibiców. Zainteresowanie fanów półfinałem PP przerosło oczekiwania. Na trybunach stadionu Zawiszy przy ul. Gdańskiej pojawić się ma blisko 20 tysięcy kibiców. Takiej frekwencji na tym obiekcie nie było od wielu lat.
- To niesamowite uczucie, jak tylu kibiców nas wspiera. Można powiedzieć, że fani po raz kolejny już będą naszym dwunastym zawodnikiem – dodaje Adrian Stawski.
Ogromne zainteresowanie meczem sprawia, że pojawią się również utrudnienia w ruchu. Więcej o tym TUTAJ.
Początek meczu o godz. 18.00.
W drugim meczu półfinału Pucharu Polski w czwartek (9.04) GKS Katowice zmierzy się z Rakowem Częstochowa. Finał odbędzie się 2 maja br. na Stadionie Narodowym w Warszawie.














Zapraszamy na oficjalny portal turystyczny Bydgoszczy
