logo miasta - trzy kolorowe spichrze
Translate:

Jak odpowiedzialnie dokarmiać ptaki zimą?




Ujemne temperatury sprawiają, że ptaki mają utrudniony dostęp do pożywienia. Podpowiadamy kiedy i czym dokarmiać te dzikie zwierzęta.


Dokarmianie ptaków zimą pomaga im przetrwać trudny okres niedoboru pożywienia, pod warunkiem że jest prowadzone w sposób odpowiedzialny i bezpieczny. Warto wiedzieć, jakie gatunki dokarmiamy, gdzie i czym wykładać pokarm oraz jakich błędów unikać, aby nasze działania rzeczywiście wspierały ptaki, a nie im szkodziły. Ptaki lubią żyć w mieście. Często korzystają z pokarmu pozostawionego przez mieszkańców, żyją w budynkach, domach, parkach i ogrodach.

Ptaki należy dokarmiać zimą, wyłącznie w sytuacji, gdy pojawi się lód uniemożliwiający zdobywanie naturalnego pokarmu. Wcześniejsze dokarmianie powoduje zatrzymanie ptaków będących w trakcie wędrówki. Dokarmiamy zarówno duże ptaki spotykane w parkach miejskich, takie jak łabędzie nieme i kaczki krzyżówki, jak i mniejsze gatunki przylatujące do karmników, m.in. sikory, kosy, dzięcioły, kowaliki, gile, dzwońce, mazurki, wróble, szczygły oraz grubodzioby. Pokarmu nie wrzucamy do wody. Chleb nie może być spleśniały, ponieważ powoduje schorzenia układu pokarmowego. Ptaki wodne (łabędzie, kaczki) dokarmiać można pszenicą, kukurydzą, otrębami, płatkami owsianymi, drobno pokrojonymi lub startymi warzywami (marchwią, burakiem) lub specjalnym granulatem dla ptaków wodnych. Jedzenie wykładamy w miejscach spokojnych i czystych, na przykład na trawniku w parku lub nad brzegiem rzeki, na terenie odsłoniętym, aby ptaki mogły w razie zagrożenia swobodnie odlecieć. 

Dokarmianie ptaków wróblowatych

Ptaki przylatujące do naszych ogródków i na tarasy możemy dokarmiać od pierwszych mrozów, aż do początku wiosny. Warto robić to regularnie, w miarę jak szybko znika pokarm.

Sikory – lubią niesolona słoninę i nasiona słonecznika,

Wróble, dzwońce, czyże, grubodzioby – zbożami (proso, pszenica, żyto),

Kosy i kwiczoły – jabłka i gruszki.

Dokarmiając ptaki nie podajemy nic wędzonego, solonego ani spleśniałego. Słonina powinna wisieć ok. 2 tygodni. Karmnik powinien mieć szeroki daszek by do środka nie padał śnieg i deszcz. Jeżeli jest możliwe warto systematycznie czyścić ptasią stołówkę, warto ustawić go w pobliżu krzewów. Karmnik ustawiamy na wysokości około 1,5 metra nad ziemią, w odległości około 2 metrów od drzew i krzewów, w miejscu dobrze widocznym i z dala od zagrożeń, takich jak drogi, wybiegi dla psów, koty czy okna budynków. Obok karmnika warto ustawić poidełko ze świeżą wodą oraz dbać o czystość i higienę karmnika i miejsca dokarmiania. Więcej informacji na temat wsparcia dzikich zwierząt można znaleźć w Przewodniku - link TUTAJ.

Ptaki dokarmiamy ziarnami zbóż, takimi jak słonecznik pastewny, proso, czarnuszka, płatki owsiane, kasze i kukurydza, a także gotowanymi, niesolonymi i pokrojonymi warzywami, np. marchewką, ziemniakami, burakami czy kapustą. Można podawać również niesolone orzechy włoskie, ziemne i laskowe, suszone owoce bez dodatku cukru, niesoloną słoninę (nie dłużej niż przez dwa tygodnie) oraz gotowe mieszanki tłuszczowo-nasienne w formie kul lub dzwonków. Nie używamy soli, nie karmimy ptaków chlebem i nie wysypujemy nadmiaru karmy. 

- Dokarmianie dostarcza ogromnej satysfakcji, ale jest jednoznaczne z uzależnieniem się dzikich ptaków od dokarmiania przez człowieka. Pamiętajmy, że jeśli nie ma przymrozków, ziemia nie jest zamarznięta, temperatury przez dłuższy czas nie utrzymują się poniżej zera, nie zalega gruba warstwa śniegu, a miejskie zbiorniki nie są skute lodem, to nie ma konieczności dokarmiania, ptaki naprawdę sobie poradzą. Jeśli już jednak zdecydujemy się dokarmiać, to trzeba to robić regularnie, codziennie, o tych samych porach. Zwierzęta te szybko przyzwyczajają się do miejsca dokarmiania i do niego wracają, jeśli więc nie dostarczymy im pokarmu któregoś mroźnego dnia, może to zakończyć się nawet ich śmiercią. Jednym z najlepszych sposobów wsparcia ptaków w mieście jest bez wątpienia zakładanie ogrodów im  przyjaznych, z takimi nasadzeniami, które do późnej jesieni i zimy będą dostarczały pokarmu w postaci nasion czy owoców. Nie muszą to być konieczne duże ogrody, wystarczy kilka krzewów czy drzewek pod blokiem, które stanowić będą doskonałą bazę pokarmową - mówi bydgoska ornitolog Monika Wójcik-Musiał, wiceprezes Towarzystwa Przyrodniczego KAWKA.