Do zdarzenia doszło w sobotę, 10 stycznia nad Kanałem Bydgoskim. Pod dwiema dziewięciolatkami, które spędzały wolny czas na zamarzniętym Kanale Bydgoskim, załamał się kruchy lód. Dziewczynki, bliźniaczki, „wylądowały” w lodowatej wodzie.
- Widziałem, jak obie dziewczynki bawiły się na lodzie, w pewnym momencie lód pod jedną z nich się załamał, a druga chciała jej pomóc i też znalazła się w wodze. Postanowiłem ruszyć na pomoc. Będąc już na lodzie zobaczyłem gałąź. Chwyciłem ją i podałem dziewczynkom. Wołałem też o pomóc, ale w pobliżu nikogo nie widziałem – wspominał w sobotę w ratuszu Oleksandr Bolotow. Do Polski wraz z rodziną przybył w 2018 roku. Przez kilka lat pracował w Bydgoszczy, teraz jest w delegacji i pracuje w Dąbrowie Górniczej.
W sobotę (10.01) wołanie o pomoc Pana Oleksandra usłyszał Grzegorz Firin.
- Pamiętam, że mijaliśmy się na ulicy Nakielskiej. Przechodząc mostkiem nad Kanałem, usłyszałem wołanie o pomoc. Od 75 lat mieszkam na Kanałem Bydgoskim. Wiele lat temu też pomagałem prawie w tym samym miejscu. Gdy jedna z dziewczynek chwyciła się gałęzi, druga złapała mój szal. Dzięki temu obie bezpieczne udało się sprowadzić na brzeg – mówił Grzegorz Firin.
Niedługo później na miejsce przyjechali zaalarmowani strażacy i zespół ratownictwa medycznego.

- Bydgoszcz jest dumna, że ma takich mieszkańców. Cieszę się, że mogę dziś w ratuszu gościć osoby, które wykazały się tak wielką odwagą i są przykładem dla innych – mówił Prezydent Rafał Bruski, który uhonorował obu Panów.
Podobnie zrobił Wojewoda Kujawsko-Pomorski Michał Sztybel.
- Wchodzenie na lód jest bardzo niebezpieczne, ale ciągle niestety się dzieje. Jest szansa, że dzięki Panów postawie i nagłośnieniu tego zdarzenia w przyszłości ludzie nie będzie tak ryzykowali i uda się dzięki temu uratować wiele istnień – mówił Wojewoda Kujawsko-Pomorski, który wręczył obu Panom upominki a także listy z podziękowaniem od wicepremiera rządu RP Radosława Sikorskiego.















Zapraszamy na oficjalny portal turystyczny Bydgoszczy
