logo miasta - trzy kolorowe spichrze
Translate:

Polskie zwycięstwa na Memoriale Ireny Szewińskiej




Klaudia Kazimierska w biegu na 1500 metrów oraz Natalia Bukowiecka w memoriałowym biegu na 400 metrów triumfowały podczas ósmej edycji mityngu poświęconego pamięci Ireny Szewińskiej, który w piątkowy wieczór odbył się na bydgoskim stadionie Zawiszy .W sprincie na 100 metrów zaimponował Dominik Kopeć, a na 100 metrów przez płotki dobrą dyspozycję zaprezentowała Pia Skrzyszowska.


Ósma edycja Memoriału Ireny Szewińskiej – zawodów zaliczanych do prestiżowego cyklu World Athletics Continental Tour Gold – zaczęła się od mocnego sprinterskiego akcentu. W biegu na 100 metrów Dominik Kopeć wygrał z dobrym czasem 10.08. To czwarty najlepszy wynik w Europie w tym sezonie oraz rezultat lepszy od wskaźników Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz European Athletics na sierpniowe mistrzostwa Europy. 

Świetne widowisko zapewniła kibicom Klaudia Kazimierska. Po imponującym ostatnim okrążeniu Polka wygrała bieg na 1500 metrów z czasem 3:59.99. 

– Miał być rekord mityngu, czyli czas lepszy niż 3:58.59. Mimo wszystko jestem z siebie bardzo zadowolona. Pobiegłam dobrze. Dopiero uczę się biegać z przodu, a tutaj musiałam się z tym mierzyć. Przede mną jeszcze jeden start w Europie i wracam do Stanów Zjednoczonych. Czeka mnie mocny trening, tak żeby z najlepszej strony zaprezentować się na mistrzostwach Europy i w Birmingham walczyć o jak największe cele  – przyznała Kazimierska, która kolejny start ma zaplanowany w przyszłym tygodniu podczas Diamentowej Ligi w Rzymie. 

Kilka chwil po biegu Kazimierskiej kibice, którzy przybyli na stadion mogli zobaczyć zacięty węgiersko-polski pojedynek w biegu na 100 metrów przez płotki, który tradycyjnie był w Bydgoszczy poświęcony pamięci medalistki olimpijskiej Teresy Ciepły. Pia Skrzyszowska niemal przez cały dystans finału pokonywała kolejne płotki tuż przed Węgierką Lucą Kozák. Zawodniczka znad Dunaju na ostatnich metrach wyrwała Skrzyszowskiej prowadzenie i wygrała z rekordem kraju 12.66. Polka była druga z czasem 12.67.

– To był pierwszy start w sezonie, wynik mnie w tym momencie satysfakcjonuje. Nie były to jednak moje najlżejsze biegi. Czy czegoś zabrakło? Pewnie obiegania, którego na tym etapie jeszcze nie mam. Zresztą dziś w eliminacjach zrobiłam błąd i o mało nie ukończyłam biegu.  – powiedziała Skrzyszowska. W piątkowy wieczór rozegrano także rywalizację mężczyzn. Tutaj dwukrotnie czas 13.46 uzyskał Damian Czykier – to naszemu biegaczowi na 110 metrów przez płotki daje krajowe minimum na mistrzostwa Europy w Birmingham.

W znakomitym stylu starty indywidualne w sezonie 2026 rozpoczęła Natalia Bukowiecka. Mająca za cel obronę tytułu najlepszej Europejki w biegu na 400 metrów pobiegła w Bydgoszczy bardzo dobrze i po przekroczeniu mety przy jej nazwisku wyświetlił się czas 50.12. To nie tylko drugi w tym roku wynik na listach europejskich, ale przede wszystkim najlepsze otwarcie sezonu w wykonaniu naszej trzykrotnej medalistki olimpijskiej.

– Jestem zadowolona z wyniku, ale też stylu, w jakim go osiągnęłam. Biegło mi się bardzo dobrze. Czułam, że dobrze zaczęłam i zachowałam siły na koniec. To dodało mi pewności siebie, że w kolejnych startach będzie jeszcze lepiej. Myślę, że to będzie dobry sezon. To co pokazuję na treningach, pozwala patrzeć z optymizmem na kolejne występy – zapowiedziała Bukowiecka.

Piotr Lisek wespół z Portugalczykiem Pedro Buaro został sklasyfikowany na drugim miejscu konkursu tyczkarzy. Rekordzista Polski skoczył na stadionie w Bydgoszczy 5.72, tyle samo co triumfator mityngu Menno Vloon z Holandii. W innej konkurencji technicznej – rzucie oszczepem – trzeci z wynikiem 79.04 był Dawid Wegner. Wśród pań na tej samej pozycji zmagania zakończyła Małgorzata Maślak-Glugla (58.71), czwarta była Maria Andrejczyk (58.36). Bydgoszczanin Mateusz Kołodziejski po pokonaniu 2.20 został sklasyfikowany na drugim miejscu w skoku wzwyż. W biegu na 400 metrów piąty był Kajetan Duszyński (46.14), na 800 metrów po niezłym finiszu na drugim miejscu zmagania zakończył Filip Ostrowski (1:46.21). 

FOT. Rafał Oleksiewicz.