logo miasta - trzy kolorowe spichrze

ME U23: z 10 medalami biało-czerwoni wyjeżdżają z Bydgoszczy




10 medali dało Polakom drugie – wespół z Wielką Brytanią – miejsce w klasyfikacji medalowej. Nasi lekkoatleci zdobyli w sumie trzy złote krążki – do tytułów mistrzowskich Ewy Swobody i Konrada Bukowieckiego swój dorzuciły w niedzielę (16.07) panie w sztafecie 4x400m.


Właśnie ostatniego dnia rozgrywanych na stadionie Zawiszy im. Zdzisława Krzyszkowiaka mistrzostw Europy do lat 23. Polacy najczęściej stawali na podium. Polskie biegaczki nie tylko wywalczyły złoto, ale również ustanowiły rekord kraju do lat 23 (3:29.66). Mistrzynie Europy pobiegły w składzie: Dominika Muraszewska, Adrianna Janowicz, Mariola Karaś i specjalizująca się w biegu przez płotki Aleksandra Gaworska.

Swoje krążki do złota sztafety dorzucili: srebro Sofia Ennaoui, a brąz Martyna Galant w biegu na 1500m, kolejne srebro panowie ze sztafety 4x400 metrów – Wiktor Suwara, Przemysław Waściński, Kajetan Duszyński oraz Dariusz Kowaluk, a brąz w rzucie oszczepem Marcelina Witek.

- Jestem bardzo zawiedziona, bo chciałam tutaj wygrać, zdobyć pierwsze złoto na stadionie. Tyle osób mnie dopingowało. Bardzo dziękuję wszystkim za przyjazd. Jestem naprawdę dobrze przygotowana do sezonu, szczyt formy będzie w Londynie – podkreślała po swoim finałowym biegu Sofia Ennaoui. Trzecia z naszych superbohaterów potwierdziła, że należy do światowej czołówki. Jednak dla tej niezwykle walecznej dziewczyny srebro było swego rodzaju porażką. Przed dwoma laty Popularna Zosia tytuł wicemistrzyni Europy do lat 23 zdobyła przed dwoma laty w Tallinnie i żegnając się z wiekiem młodzieżowca, chciała wywalczyć złoto. Teraz pozostaje jej odpocząć przed Londynem, gdzie za trzy tygodnie rozegrane zostaną mistrzostwa świata seniorów.

Brąz, ale jakże ważny, bo pierwszy w zawodowej karierze wywalczyła z kolei w Bydgoszczy oszczepniczka, Marcelina Witek. To córka znanego przed laty oszczepnika, Mirosława Witka. - To pierwszy medal Marceliny, jestem niesamowicie dumny – mówił wzruszony ojciec i zarazem trener 22-latki.

Z kolei sobotnie (15.07) finały dały biało-czerwonym srebro i brąz. Klaudia Kardasz po pełnym napięcia i niezwykle wyrównanym konkursie została wicemistrzynią Europy w pchnięciu kulą. Natomiast brązowy medal na 1500 metrów zdobył Michał Rozmys.

Niewiele do medalu w sobotnim finale skoku o tyczce zabrakło zawodniczce bydgoskiego Zawiszy, Kamili Przybyle. Jednak za postawę  i walkę do końca należą jej się ogromne brawa. Przed własną publicznością najpierw wyrównała, a potem pobiła – i to aż o 10 cm – swój życiowy wynik. 4,40 pokonała w trzeciej próbie i przez chwilę była nawet na medalowej pozycji, ale 4,45 skoczyły dwie rywalki, spychając bydgoszczankę na czwarte miejsce. - Po zeszłorocznej kontuzji ścięgna Achillesa czekałam na taki wynik, ale niedosyt pozostał, że życiówka dala czwarte miejsce, bo to najgorsze dla sportowca. Trzeba się jednak cieszyć z tego, co jest – przyznała po zawodach Przybyła.

Dorobek Polaków to łącznie 10 medali: po trzy złote i brązowe oraz cztery srebrne krążki. Klasyfikację medalową wygrali Niemcy – wywalczyli aż 18 medali, w tym sześć złotych.

Warto wiedzieć:

Kolejna, duża impreza lekkoatletyczna na bydgoskim stadionie już za dwa lata – będzie to ósma odsłona drużynowych mistrzostw Europy seniorów. Natomiast gospodarzem następnych młodzieżowych mistrzostw Starego Kontynentu będzie w lipcu 2019 roku Gävle (Szwecja). Tytułów mistrzowskich wywalczonych w Bydgoszczy będą mogli wówczas bronić Ewa Swoboda i Konrad Bukowiecki.